To już się dzieje: Polska wykupuje Niemcy

deutsche-bank

Kuchenne Rewolucje Magdy Gessler to nic przy tym, co aktualnie dzieje się na niemieckim rynku. Z dniem dzisiejszym Skok Stefczyka przejął Deutsche Bank.

W lutym PKP przejęło Deutsche Bahn, a Poczta Polska wykupiła Deutsche Post. Wedle nieoficjalnych danych pod młotkiem znalazł się i Volkswagen.

Polska nadal odnotowuje szalony wzrost gospodarczy (300 procent w skali roku), co jest częściowo związane z rosnącą kulturą start-upów, a także eksportem kina dramatycznego na Zachód (Polywood). Niestabilna sytuacja w Niemczech także przyczyniła się do wykupywania niemieckich spółek.

Rozmawialiśmy z pracownikami PKP o przyczynach sukcesu:

„To było nieuniknione. Od pięciu lat mamy sprawnie działający ośrodek R&D w Chinach, gdzie testowaliśmy lewitujące pociągi. Chcieliśmy jedynie dogodzić Polakom uciekającym z Polski, a tu przypadkiem podbiliśmy całą Europę”.

Udało nam się też porozmawiać z Panią Krysią z Okienka, obecną CTO Poczty Polskiej. Jej autorski program dostarczania przesyłek za pomocą gołębi podbił świat, a instagramowy profil z gołębimi przesyłkami roz****** internet. „Ludzie pragną powrotu do natury, ot co.” Jej projekt zdobył wiele nagród, między innymi Projekt CSR Stulecia, oraz Najlepszy Profil na Fotce.pl. Ale „Podbicie rynku nie było jednak łatwe – żali się Zdzisiek z marketingu – Unia Europejska wytaczała nam procesy o łamanie praw gołębi.” Pani Krysia pozostaje jednak niezrażona – w ubiegłym tygodniu otworzyła ośrodek badawczy w Chałupach, którego dyrektorem został Jurek. Dumnie przecięła wstęgę, na której napisane było „Nie będzie Unia pluć nam w twarz”. Plany na przyszłość? Jurek z Panią Krysią wypowiedzieli nieoficjalną wojnę Amazonowi.

Rzecznika prasowego Skoku Stefczyka udało nam się osiągnąć jedynie telefonicznie. Nie chciał nam zdradzić dalszych planów na przyszłość poza enigmatycznym „Podbijemy świat.”

Zrozpaczeni Niemcy masowo planują przyjazd do Polski. Wielu czeka jednak tylko rozpacz i łzy, gdyż nasz kraj nie jest już członkiem UE. Jak grzyby po deszczu pojawiają się w Niemczech kursy przygotowujące do życia w naszej ojczyźnie i obiecujące pomoc w zorganizowaniu papierów. Największą popularnością cieszy się kurs języka polskiego, a także kurs samoobrony przed polskim prawem. „Wycieńczający kurs” – mówi Hanz Kloss. – „Dlatego uczęszczam fakultatywnie na kurs zapodawania sucharów.” „I jakie wrażenia?” – pyta nasz reporter. „Ten jest jeszcze cięższy” – odpowiada.

Bracia z zachodu spokojnie odnoszą się do obecnej sytuacji. „Niemieckie firmy były zbyt mainstreamowe. Nadszedł czas na alternatywę.” – skomentował bezrobotny hipster (lat 37), z Berlina.

Co na to Polacy? Większość z godnością przyjęła początki panowania w Europie. Nie wszyscy są jednak zadowoleni. Jak donosi Starszy Korespondent Ds. Komentarzy na Onecie, adolfik pisze:

„Niby Kryśka zrobiła sobie operację uszu, ale one nadal odstają”

czysta98: „Może i to żydówka, ale z Polski.”

adolfik: „Wszyscy żydzi są tacy sami, tępa szmato. Zaraz wykupią nasz kraj.”

besrobotnyzUK również nie kryje słów rozczarowania:

„Już się przyzwyczaiłem do angielskiej paszy… no i teraz trzeba wracać do Polski i jeść pierogi. Zawracanie głowy!”

Łączę się w bólu. Może kiedyś nastaną lepsze czasy.

Zakładnicy dają więzieniu w Donbasie 5 gwiazdek na TripAdvisor

unnamed

Wedle doradcy szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Jurija Tandita, prorosyjscy separatyści na wschodniej Ukrainie przetrzymują na opanowanych obszarach Donbasu 131 zakładników, z czego 52 to osoby cywilne. Jeden z nich zdążył już wystawić ocenę nowego domu na Tripadvisor.

Alosza, liczba recenzji: 3 (0 hoteli, 3 więzienia), nie kryje swojego entuzjazmu:

Ocena 5+

Jestem zachwycony pobytem w Donbasie. Jeszcze nigdy nie miałem okazji pobawić się w więźnia! Mimo początkowej niechęci grania w nową grę RPG, rosyjscy współzawodnicy sprawili, że w nową role wcieliłem się tak łatwo niczym oscarowy Leo, i że w nowym lokum poczułem się jak w domu. Poznaliśmy się jako gracze z różnych drużyn, a żyjemy jako drodzy przyjaciele.

Cała przygoda przypomina pieczołowicie zaplanowany wypad korporacyjny ew. trening surwiwalowy. Już samo miejsce sprawia, że gra staje się rzeczywistością. W hotelu mam fantastyczne warunki akustyczne. Nieustannie słyszę wyraźne odgłosy strzałów, zupełnie jakby były realne.

Niezależnie od miejsca w hotelu wspaniałe widoki są gwarantowane. Otoczenie hotelowe jest w opór alternatywne: przypomina skrzyżowanie warszawskiej Pragi Północ z powojennym Dreznem. Widok zapiera dech w piersiach.

Program fitnesowy (w darmowej siłowni) jest rewelacyjny. Dzięki moim opiekunom jestem gotowa na lato 2016 – nic tak nie gubi zbędnych kilogramów jak uciekanie przed kolegami z karabinem. Świetni instuktorzy cardio oraz TBC.

Program animacji zaspokoi nawet najwybredniejszych turystów. Hotel oferuje:

*interaktywny kurs pierwszej pomocy (codziennie pojawiają się chętni ranni, którym można pomagać),

*kurs latania dronem (w celu wysłania fotografii z wakacji na Zachód),

*kurs kreatywności, gdzie ostatnio tworzymy wszelkiego rodzaju alternatywy. “Do pierwszej takiej wymiany [jeńców] w bieżącym roku doszło 20 lutego. SBU podała wówczas, że wymieniła trzech ukraińskich żołnierzy na sześciu prorosyjskich bojowników.”

*zabawy w chowanego – level eksperta. “Tandit poinformował, że od początku konfliktu między siłami rządowymi Ukrainy a wspieranymi przez Moskwę bojownikami władzom w Kijowie udało się (…) odnaleźć aż 3013 osób.”

Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu odkryłam, że nie tylko Unia Europejska organizuje wymiany młodzieżowe. Ostatnimi czasy Rosja dość intensywnie działa na polu promowania kultury. Jak podaje jedna z gazet: “Doradca szefa SBU zapowiedział, że w najbliższym czasie oczekiwane są nowe wiadomości na temat wymiany zakładników”. Przypomina mi to opowiadania kolegi o szkolnej wymianie między Polską a Niemcami. Tylko, że o ile nić porozumienia miedzy tymi krajami nie jest możliwa i nigdy nie bedzie, to pomost porozumienia między Rosją a Ukrainą jest jak najbardziej wykonalny. W końcu sam Władymir Putin twierdzi, że Ukraina i Rosja to “jeden naród”.

Podsumowując: hotel wyróżnia dbałość o najmniejszy szczegół oraz indywidualne podejście do klienta. Powiedziałabym, że z chęcią tu wrócę, gdyby nie to, że przyjacielscy separatyści nie chcą mnie stąd wypuścić. To się nazywa gościna!

Wrażenia z pobytu w jednym słowie? Jest bombowo!